Od kilku lat przymierzany do literackiego Nobla, wciąż z kimś przegrywa
Co o nim sądzicie, czytaliście coś?
Wzięłam się swego czasu za jego książki tylko dlatego, że dłuuugi czas byłam japonofilką. Niestety, w jego bohaterach 'japońskości' jest tylko tyle, że obca im jest moralnośc (że zacytuję tylko jedno zdanie z 'Na południe od granicy, na zachód od słońca' - "Zdradziłem moją żonę kilka razy, ale była wtedy w ciąży, więc to się nie liczy"
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
) i mają japońskie imiona. Nie przypada mi też do gustu to, że świat rzeczywisty i świat wyimaginowany, absurdalny, przeplatają się u niego. Jestem prosta najwyraźniej, bo wolę albo-albo: albo jesteśmy w realu bez odstępstw, albo fantasy.
"Norwegian wood" było jeszcze najstrawniejsze z tego, co wpadło mi w ręce. Poza tym przeczytałam wyżej wspomniane "Na południe...", Sputnik Sweetheart i zbiór opowiadań "Wszystkie boże dzieci tańczą".
Wzięłam się swego czasu za jego książki tylko dlatego, że dłuuugi czas byłam japonofilką. Niestety, w jego bohaterach 'japońskości' jest tylko tyle, że obca im jest moralnośc (że zacytuję tylko jedno zdanie z 'Na południe od granicy, na zachód od słońca' - "Zdradziłem moją żonę kilka razy, ale była wtedy w ciąży, więc to się nie liczy"
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
) i mają japońskie imiona. Nie przypada mi też do gustu to, że świat rzeczywisty i świat wyimaginowany, absurdalny, przeplatają się u niego. Jestem prosta najwyraźniej, bo wolę albo-albo: albo jesteśmy w realu bez odstępstw, albo fantasy.
"Norwegian wood" było jeszcze najstrawniejsze z tego, co wpadło mi w ręce. Poza tym przeczytałam wyżej wspomniane "Na południe...", Sputnik Sweetheart i zbiór opowiadań "Wszystkie boże dzieci tańczą".
'Sanctus Espiritus, redeem us from our solemn hour...'